Polsko-Amerykańskie Klinki Serca
FAQ

FAQ

Jakie skutki uboczne dla zdrowia może powodować brak ruchu?

  • nadciśnienie tętnicze
  • choroby serca i udar mózgu
  • cukrzycę typu 2
  • otyłość
  • depresję
  • bóle kręgosłupa i dolegliwości stawowe

  • zbyt męczących ćwiczeń (siłownia, podnoszenie ciężarów)
  • gwałtownego rozpoczynania i kończenia wysiłku
  • wstrzymywania oddechu podczas ćwiczeń
  • ćwiczeń na świeżym powietrzu w wyjątkowo gorące bądź zimne dni

Wtórna profilaktyka zawałów serca każdemu jest dobrze znana – całkowite rzucenie palenia tytoniu, unikanie tłustego jedzenia, zmniejszenie używania soli i cukru – to podstawy. Każdego dnia należy wypijać ( o ile nie ma niewydolności serca) minimum 1,5 niesłodzonych napojów. Dodany do diety wysiłek fizyczny pozwoli pozbyć się nadwagi, obniżyć stężenie złego cholesterolu, ponieść stężenie tego dobrego.

Otyłość brzuszna w pierwszym stopniu występuje wówczas, gdy obwód pasa u mężczyzn wynosi co najmniej 94 cm a u kobiet 80 cm. Drugi stopień to 102 cm dla mężczyzn a u kobiet 94 cm. Można wykorzystać także stosunek obwodu talii do obwodu bioder (wartość wskaźnika WHR- z ang. wist-hip ratio), którego wynik jest stosowany do oceny rodzaju otyłości oraz rozmieszczenia tłuszczu podskórnego. WHR oblicza się przez podzielenie obwodu w talii przez obwód bioder. Obwody oczywiście muszą być liczone w centymetrach. Gdy wartość WHR wynosi powyżej 1 dla mężczyzn i powyżej 0,85 dla kobiet świadczy to już o brzusznej otyłości. Przyczyn otyłości brzusznej można doszukiwać się w sposobie odżywiania, nieuprawiania sportów i życia w stresie, ale także w sferze genetycznej czy hormonalnej.

Otyłość brzuszna prowadzić może prowadzić do wielu groźnych chorób, bo tłuszcz nie gromadzi się jedynie pod skórą a w narządach wewnętrznych – np. mięśniach szkieletowych, sercu, trzustce czy wątrobie. Tłuszcz na brzuchu powoduje podwyższenie poziomu cukru i trójglicerydów oraz obniża frakcję dobrego cholesterolu (HDL) we krwi. W związku z poważnym zaburzeniem przemiany tłuszczów w organizmie, otyłości brzusznej często towarzyszy cukrzyca, będąca wręcz epidemią naszych czasów a mająca niebezpieczne skutki – między innymi związane ze wzrokiem, nerkami czy układem nerwowym.

Na skutek odkładania się cholesterolu w naczyniach krwionośnych rozwijać się może także choroba niedokrwienna serca lub może zmniejszać się wydolność mózgu (a gdy blaszka miażdzycowa blokuje przepływ krwi dojść może do zawału lub udaru). Nadmiar tłuszczu w narządach wewnętrznych i miażdżyca w tętnicach znacznie utrudniają krążenie krwi. Przez naczynia musi płynąć jej więcej, pod większym ciśnieniem (tak się tworzy nadciśnienie tętnicze). Tłuszcz odłożony na brzuchu wpływa na zwiększenie krzepliwości krwi ( co może skutkować zakrzepami). Wzrost wagi = większe zapotrzebowanie organizmu na tlen = większa objętość krwi toczonej przez serca. Wszystko to może prowadzić do przerostu lewej komory serca a otłuszczenie serca dodatkowo upośledza jego pracę…

Nie można także zapomnieć o towarzyszących otyłości rozwoju chorób układu ruchu – np. reumatyzmu, lub zwyrodnienia stawów, czy kręgosłupa.

Epidemiolodzy alarmują, że jeśli nie zmienimy sposobu odżywiania i stylu życia, to w nieodległej przyszłości otyłość brzuszna stanie się powszechnym problemem ( choć już teraz szacuje się, że około 30 Polek i Polaków ma z nią problem). Dietetycy przestrzegają, że znacznie prościej jest trzymać wagę w ryzach niż leczyć otyłość (kto choć raz próbował się odchudzać dobrze zna ten fakt). Tyle że przy otyłości nie wystarczy niestety dieta a długofalowa zmiana nawyków żywieniowych – swoich i najbliższych.

Cholesterol to substancja tłuszczowa niezbędna do budowy komórek organizmu. Odgrywa istotną rolę w produkcji niektórych hormonów oraz jest niezbędny do syntezy witaminy D w organizmie. Dwa podstawowe źródła cholesterolu w organizmie to:

  • wątroba – miejsce syntezy cholesterolu (dostarcza 3/4 całkowitej ilości cholesterolu),
  • żywność pochodzenia zwierzęcego – (dostarcza 1/4 całkowitej ilości cholesterolu).

Nie każdy cholesterol jest jednak zły. Funkcjonują takie pojęcia jak dobry i zły cholestrol, ale co oznaczają? Cholesterol krąży we krwi w postaci lipoprotein, czyli cząstek zbudowanych z białek i tłuszczów. Wyróżniamy dwie podstawowe odmiany lipoprotein: o dużej gęstości (HDL) oraz małej gęstości (LDL). Cholesterol HDL, w języku potocznym dobry, pełni funkcję ochronną ścian naczyń. Natomiast cholesterol LDL, zwany potocznie złym uszkadza dane ściany naczyń. Cholesterol to substancja tłuszczowa, która jak wszystkie tłuszcze – nie rozpuszcza się i nie łączy się z wodą. We krwi krąży on zatem jako malutkie kuleczki tłuszczu obtoczone białkami, które produkuje wątroba – tworząc wspólnie tzw. lipoproteiny (tłuszcze to lipidy, białka proteiny). Cząsteczki te nie są takie same, różnią się między sobą i w zależności od tego w jakich lipoproteinach jest przenoszony cholesterol rozróżniamy dwa jego rodzaje a mówiąc bardziej medycznie – dwie jego frakcje: LDL (zły cholesterol) i HDL (dobry cholesterol).

LDL (ang. low density lipoproteins )– to lipoproteiny, które zawierają dużo cholesterolu o małej gęstości w cienkiej białkowej otoczce. Cholesterol ten z łatwością przenika do krwioobiegu, dostarczając do komórek tyle cholesterolu ile potrzebują. Niestety jego nadmiar stopniowo odkłada się w naszych naczyniach krwionośnych i w efekcie przybiera postać miażdżycowych blaszek, przez co tętnice stają się kruche, zwężają się, są mniej elastyczne i utrudniają tym samym przepływ krwi do komórek (a wraz z nią dociera do nich mniej tlenu i substancji odżywczych). Gdy blaszka miażdżycowa zamknie naczynie/ naczynia w sercu – dochodzi do jego zawału. Zdecydowanie im mniej cholesterolu frakcji LDL jest we krwi tym zdrowiej dla naszego serca i mózgu.

HDL (ang. high density lipoproteins) – to te lipoproteiny, które zawierają mniej cholesterolu i więcej białka. Dodatkowo sam cholesterol ma w nich znacznie większą gęstość niż w LDL. Cholesterol w HDL także przenika do ścian tętnic, jednak się w nich nie odkłada a wręcz zbiera z nich część zalegającego cholesterolu i przetransportowuje go z powrotem do wątroby. Tam tworzą się z niego kolejne lipoproteiny, lub jest wydalony z organizmu z kwasami żółciowymi. Cholesterol frakcji HDL zatem obniża stężenie złego cholesterolu w organizmie i im więcej go we krwi, tym mniejsze ryzyko chorób sercowo – naczyniowych.

Aby ocenić stężenie substancji tłuszczowych (zwanych lipidami) we krwi, należy przeprowadzić badania laboratoryjne. Wynik nazywany jest lipidogramem, a w jego skład wchodzą:

  • stężenie cholesterolu całkowitego,
  • stężenie cholesterolu LDL,
  • stężenie cholesterolu HDL,
  • stężenie trójglicerydów.

Aby lipidogram był wiarygodny, krew należy pobrać na czczo, czyli co najmniej 12 godzin od ostatniego posiłku.

Zaburzenia związane z nieprawidłowymi stężeniami lipidów nazywamy hipercholesterolemią, hipertriglicerydemią oraz hiperlipidemią mieszaną.

  • Hipercholesterolemia – podwyższony poziom cholesterolu całkowitego lub cholesterolu LDL,
  • Hipertriglicerydemia – podwyższony poziom trójglicerydów,
  • Hiperlipidemia mieszana – podwyższone stężenie tróglicerydów, cholesterolu całkowitego bądź LDL.

Dane statystyczne pokazują, że w Polsce 60% dorosłych ludzi ma podwyższone stężenie cholesterolu całkowitego. O 5% mniej notuje się podwyższone stężenia LDL. W przypadku cholesterolu HDL jest to 15%, a trójglicerydów 30%.

Cukrzyca jest chorobą przewlekłą, charakteryzującą się podwyższonym poziomem cukru (glukozy) we krwi, której przyczyną jest brak lub nieprawidłowe działanie insuliny – hormonu produkowanego w trzustce. Bez tego hormonu komórki ciała nie potrafią zużywać glukozy, dlatego jej poziom we krwi rośnie.

Jest jedną z najczęściej występujących chorób układu krążenia. Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że w 1985 roku na cukrzycę chorowało 30 mln ludzi na całym świecie, 10 lat później – 135 mln, a w roku 2000 – 171 mln. Przewiduje się, że w roku 2030 będzie około 366 mln ludzi chorych na tą chorobę. W Polsce wykryto cukrzycę u ponad 1.5 mln osób. Mimo to, chorych jest znacznie więcej. Szacuje się, że połowa cukrzyków nie wie o swojej chorobie. Obecnie wyróżniamy dwa typy cukrzycy:

  • typu 1 – najczęściej dotyka osoby w młodym wieku. Wywołuje ją uszkodzenie komórek trzustki produkujących insulinę. Stanowi 5% wszystkich przypadków zachorowań,
  • typu 2 – występuje najczęściej u osób otyłych w wieku dojrzałym. Cechą charakterystyczną jest zmniejszona wrażliwość komórek ciała na insulinę. Stanowi pozostałe 95% przypadków.

Na chwilę obecną nie znamy żadnego skutecznego sposobu, aby zapobiec cukrzycy typu 1.

Stężenie cukru we krwi nazywane jest inaczej poziomem glukozy we krwi lub glikemią. Prawidłowy poziom cukru we krwi na czczo wynosi < 100 mg/dl.

Cukrzycę można diagnozować na dwa sposoby:

  • badanie stężenia cukru we krwi na czczo – badanie wykonuje się co najmniej 6 godzin od spożycia ostatniego posiłku,
  • badanie stężenia cukru podczas doustnego testu tolerancji glukozy – co najmniej 8 godzin od spożycia ostatniego posiłku oraz 2 godziny po obciążeniu glukozą

W przypadku cukrzycy istnieje stan przedcukrzycowy. Jest to stan wysokiego ryzyka rozwoju cukrzycy. Można go rozpoznać za pomocą jednego z wyżej wymienionych testów. W przypadku odkrycia takiego stanu zalecana jest zmiana stylu życia.

Istnieje wiele symptomów, które mogą oznaczać rozwój cukrzycy: zwiększone pragnienie, utrata masy ciała, apatia, osłabienie, senność bądź też ilość oddawanego moczu. W skrajnych przypadkach może być także wyczuwalny zapach acetonu w wydychanym powietrzu.

Cukrzyca znacznie zwiększa ryzyko zachorowania i zgonu z powodu choroby niedokrwiennej serca oraz udaru mózgu. Powoduje także uszkodzenia naczyń krwionośnych, co w efekcie może uszkodzić takie narządy jak serce, nerki czy oczy. Aby zapobiegać cukrzycy, należy przestawić się na zdrowy tryb życia. Redukcja masy ciała, wzrost aktywności fizycznej oraz prawidłowy sposób odżywania znacznie zmniejszają ryzyko zachorowania. Zaleca się także okresową kontrole stężenia cukru we krwi, w celu wczesnego wykrycia stanu przedcukrzycowego.

To stan długotrwale utrzymujących się wysokich wartości ciśnienia tętniczego. Można je rozpoznać na podstawie prostych pomiarów ciśnienia na ramieniu wykonywanych przez lekarza czy też pielęgniarkę. Jeśli wartości są wyższe bądź równe 140 mmHg dla ciśnienia skurczowego lub 90 mmHg dla ciśnienia rozkurczowego – lekarz rozpoznaje nadciśnienie tętnicze. Takie wyniki pozwalają rozpoznać chorobę u każdej osoby bez względu na wiek.

  • Przed pomiarem odpocznij co najmniej 5 minut,
  • nie wykonuj pomiaru po intensywnym wysiłku,
  • na ok. 30 min przed pomiarem nie jedz obfitych posiłków, nie pij kawy ani alkoholu a także nie pal papierosów,
  • mierz ciśnienie w pozycji siedzącej lub leżącej

Najczęstszą przyczyną nadciśnienia jest tak zwane samoistne nadciśnienie tętnicze, czyli takie które nie ma jednej ściśle określonej przyczyny. Wynika ze skłonności genetycznych oraz niezdrowego trybu życia, w tym przede wszystkim palenia tytoniu, nadużywania alkoholu, nadmiernego spożycia soli i tłuszczów czy też stresu bądź otyłości. Jedną konkretną przyczynę choroby znajduje się u 5 pacjentów na 100. Rozpoznane jest wtedy wtórne nadciśnienie tętnicze. Przyczyny w tym przypadku to choroby nerek, choroby endokrynologiczne czy też stosowanie niektórych leków.

Warunkiem koniecznym do prawidłowego leczenia nadciśnienia tętniczego jest zmiana stylu życia. Polega ona na przestrzeganiu kilku prostych zasad:

  • zaprzestanie palenia papierosów,
  • redukcja masy ciała,
  • redukcja nadmiernego spożycia alkoholu,
  • zwiększenie aktywności fizycznej,
  • ograniczenie spożycia soli kuchennej,
  • zwiększenie spożycia warzyw i owoców oraz zmniejszenie spożycia tłuszczów zwierzęcych.

Człowiek ma serce czterodzielne – czyli jest ono podzielone wewnątrz na dwa przedsionki i dwie komory. By krew się w sercu nie mieszała znajdują się w nim także 4 zastawki: trójdzielna (przedsionkowo-komorowa prawa), dwudzielna (przedsionkowo-komorowa lewa, zwana także mitralną) oraz 2 zastawki półksiężycowate – aorty i pnia płucnego. Przedsionki i komory na przemian się kurczą i rozkurczają (ze skurczem przedsionków następuje rozkurcz komór i odwrotnie). Krew jest wraz ze skurczem wypychana do tętnicy głównej – aorty a stamtąd mniejszymi tętnicami płynie dalej. Na końcu tej drogi znajdują się naczynia włosowate- to one są najmniejszymi alejkami, przez które krew ( a wraz z nią tlen i inne życiodajne składniki odżywcze) trafia do komórek i innych organów.

Lekarze często określają serce jako wielką pompę, która nigdy nie odpoczywa. Sprawne funkcjonowanie tej „pompy” pozwala na sprawne funkcjonowanie całego organizmu. Utrzymanie naszego serce w dobrej kondycji przez całe nasze życie to nie lada wyzwanie.

Nasze serce wykonuje niezwykłą pracę każdego dnia, w ciągu doby kurczy się około 100 000 razy, przepompowuje ponad 7 000 litrów krwi ( w ciągu 1 minuty serce przepompowuje około 5-6 litrów krwi). Podczas jednego skurczu serca, około 60-70 ml krwi trafia do aorty. Wykonuje ono ciężką pracę –skurcz serca można porównać do bardzo mocnego ściśnięcia jedną ręką piłki tenisowej. Serce nieustannie się kurczy i rozkurcza, średnio około 60 – 70 razy na minutę, choć by nadążać za potrzebami naszego organizmu ta wartość może dobić do nawet 200 uderzeń na minutę. Ponoć energia wytworzona przez całe życie przez ten jeden organ pozwoliłaby przejechać dystans między Ziemią a księżycem.

Układ sercowo-naczyniowy jest ściśle powiązany w naszym organizmie z układem nerwowym, więc już przy niewielkim natężeniu stresu nasze serce przyśpiesza, wzrasta skurczowe i rozkurczowe ciśnienie krwi, zwiększa się objętość wyrzutowej krwi z serca, wzrasta przepływ krwi przez naczynia wieńcowe, następuje zwiększenie zużycia tlenu przez serce. Stres działa niekorzystnie na wewnętrzną warstwę naczyń, od której to rozpoczyna się proces miażdżycowy.

W organizmie wraz ze stresem rośnie poziom hormonów stresu – tj adrenaliny, ale też kortyzolu, które przyczyniają się z kolei do wzrostu ciśnienia krwi, przyspieszenia pulsu
i oddechu – czyli neurohormony te nasilają skurcz wielu naczyń, doprowadzając do szybszego, ale nierównego przepływu krwi ( to sprzyja uszkodzeniu śródbłonka, powstawaniu skrzepów, odkładaniu się substancji, które budują tak niebezpieczną dla nas blaszkę miażdżycową).

Osoby bardziej emocjonalne, nie radzące sobie z niepokojącymi sytuacjami i te, u których stres zanadto się przedłuża, często chorują na nadciśnienie (które uważane jest za najważniejszy czynnik ryzyka chorób sercowo-naczyniowych). Nie mówiąc już o tym, że u wielu osób wzrost niepokoju i napięcia skutkuje zapalaniem papierosa, podjadaniem niezdrowej żywności, zapomnieniem o należności przyjęcia leków.

W przypadku chorób układu krążenia często bywa tak, że czynniki zwiększające ryzyko zachorowania lubią występować razem. Gdy mamy do czynienia z kilkoma naraz, nazywamy to zespołem metabolicznym.

Wyróżniamy następujące czynniki zespołu metabolicznego:

  • zaburzenia tolerancji glukozy – stan przedcukrzycowy,
  • podwyższony poziom triglicerydów,
  • obniżony poziom dobrego cholesterolu (HDL),
  • podwyższone ciśnienie tętnicze,
  • otyłość.

Największym zagrożeniem wynikającym z zespołu metabolicznego jest podniesione ryzyko wystąpienia cukrzycy typu 2 oraz chorób układu krążenia rozwijających się u podnóża miażdżycy.

Aby lekarz mógł zdiagnozować zespół metaboliczny u pacjenta, musi u niego zaobserwować conajmniej 3 czynniki z wymienionych powyżej. W Polsce w 2002 roku, zespół metaboliczny rozpoznano u ponad 20% dorosłych. Ryzyko wystąpienia rośnie wraz z wiekiem. Najlepiej przedstawiają to badania naukowe przeprowadzone na grupach wiekowych:

  • 18-30 lat – 4%
  • 31-44 lat – 13%
  • 45-64 lat – 29%
  • 65 i więcej – 38%

Osoby ze zdiagnozowanym zespołem metabolicznym powinny podjąć leczenie ze względu na zwiększone ryzyko zachorowania na choroby układu krążenia. Największe zagrożenia to:

  • cukrzyca typu B,
  • choroba niedokrwienna i zawał serca,
  • udar mózgu.
Biuro obsługi spółki
ul. Francuska 34
40-028 Katowice
Call Center
801 502 302